Piszą o nas

  • Niecierpliwa

 

" kiedyś napisałam taki post, że przyjaciółki z mlekiem do mnie w torebce przychodziły. pisałam, że matka matkę tylko zrozumie, że czasu na zakupy brak, na takie pierdoły jak mleko do kawy kupić, ważne żeby choć chleb był na śniadanie. choć może i na obiad czasem, bo gotować nie było kiedy. ważniejszy był czas z dzieckiem, miłość, turlanie się na kanapie, i patrzenie w te ślepia i bezzębny uśmiech godzinami. a gdy się pierwszy raz samo zostawiło, to głowa była nieobecna, bo myśli tylko przy dziecku. teraz już mogę napisać inaczej, mając dwójkę, wiem, że zrozumie mnie tylko matka co ma dwójkę. bo dla tej z jednym to nie ma rzeczy niemożliwych, dziecko pod pachę torba na ramię i w drogę..." LINK DO ARTYKUŁU

 


 

  • Wyprawka Maluszka: Bezpieczny i spokojny sen

  

"Ilość i jakość snu dziecka wpływa na wszystkich domowników. Wszystkim zależy na tym, żeby był bezpieczny i spokojny. Niestety nie istnieje złoty środek, który to umożliwi. Chcecie dowiedzieć się, co towarzyszy naszej kruszynce podczas snu?..." LINK DO ARTUKUŁU

  • Jak wydłużyć sen o 2h?

  

" Gdybym miała wymienić gadżet, który najbardziej chciałabym dostać w prezencie, to na pewno podałabym produkt, który dziś chcę wam pokazać. Należymy do szczęśliwców, których dzieci śpią zwykle do godziny 8-9. Biorąc pod uwagę to, że wielu naszych "dzieciatych" znajomych narzeka na pobudki o ok. 6.00 - naprawdę mamy się z czego cieszyć, zwłaszcza w weekend :)..." LINK DO ARTYKUŁU

 

 


 

 

 

  • Ciepło-zimno

 

  

"Plan był taki. Będzie spała w śpiworku. No przecież, że będzie! Przynajmniej zawsze będzie przykryta, nie trzeba będzie w nocy sprawdzać, nie zakryje się cała kocem, będzie bezpieczniej... Tymczasem ona... Plan miała w nosie! Zapinana w śpiworku, wiła się i wyginała. Przykryta kołderką najpierw czerwieniała, potem włączała sygnał dźwiękowy, by na końcu tak długo trenować wymachy nóg, aż się oswobodziła. Przykryta - niemal natychmiast się budziła. Odkryta - spała długo i spokojnie. I tak jej zostało... :) Zimnolubna Ewka..." LINK DO ARTUKUŁU

 

 


 

 

 

  • Test: śpiworek Gro bag Anorak

  

" Podobno małe dzieci dzielą się na te, które chętnie śpią w śpiworkach, i na te, które je zupełnie odrzucają. My same mamy zupełnie różne doświadczenia, tak samo jak różne są nasze dzieci. Jedno spało w śpiworku do 3. roku życia, uwielbiało i jakiekolwiek przykrycie kołdrą kończyło się kołdrą na podłodze i lodowatymi stopami. Drugie nie dało się wcisnąć w nic, ale też zupełnie się nie rozkopywało. Z całą pewnością śpiworek jest wygodną i bezpieczną bielizną pościelową..." LINK DO ARTYKUŁU

 

  • Test: Śpiworek Grobag

 

  

"Pamiętacie markę Gro, produkującą najbezpieczniejsze śpiworki świata okrywające niemal każde niemowlę w Wielkiej Brytanii?

Za sukcesem Gro Company stoi konsekwentne podejście do kwestii bezpieczeństwa i jakości. Gro może się pochwalić innowacyjnymi rozwiązaniami, patentami i certyfikatami, a także systemem, który pozwala wybrać śpiworek dopasowany do temperatury, w jakiej śpi dziecko. Jak to się ma do praktyki, i czy te wszystkie rozwiązania mają wpływ na codzienne korzystanie ze śpiworka, sprawdziła Karolina, autorka bloga Mama na szpilkach i 6-miesięczna Pola..." LINK DO ARTUKUŁU

 


 

 

 

  • Śpiworek Grobag Doodle Zoo

 

 

" Kiedy urodziła się moja pierworodna zostaliśmy obsypani prezentami, wśród nich był niejeden śpiworek dla dziecka. Niestety życie szybko zweryfikowało, że takie ładnie prezentujące się podarki nie zawsze są praktyczne. Dlatego z ogromną ciekawością po narodzinach syna zaprosiłam pod swój dach Śpiworek Grobag Doodle Zoo. Jesteście ciekawi czy rzeczywiście różni się od swoich innych „kolegów”? 

Prawie natychmiast okazało się, że niepotrzebnie stałam się wrogiem tego rozwiązania! Diabeł tkwi w szczegółach, a ten śpiworek odparł wszystkie moje „zarzuty” z poprzednich doświadczeń. Zapraszam Was do poznania tego produktu – tym razem testowanie „z porównaniem”, jak zawsze bez ogródek! Czym mnie urzekł?..." LINK DO ARTUKUŁU

 

  • Otulacz Gro Swaddle Woodland Friends

 

 

"Otulacz? Czy jest użyteczny, jak długo? Ja po raz pierwszy używałam otulacza, okazał się praktyczny i zapracował na naszą wdzięczność.

Na dobry początek

Założeniem otulacza jest zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa przez naśladowanie brzucha mamy. Właśnie dlatego, to doskonałe rozwiązanie dla noworodków i niemowląt do 3 miesiąca życia. Cała idea polega na dość ciasnym owinięciu dziecka. Dzięki temu maluch, przypominający nieco robaczka szybko się uspokaja. Rączki i nóżki są w pozycji płodowej, czyli ściśle przygięte do jego tułowia. Po urodzeniu u dzieci występuje silny odruch moro..." LINK DO ARTUKUŁU

 

 


 

 

  • Pokoik na poddaszu - Zegar Groclock i Termometr Groegg


 

LINK DO ARTUKUŁU

 


 

  • Jak zapewnić dziecku bezpieczny i zdrowy sen?

    

  " Sen jest ważny dla każdego z nas, a szczególnie dla dziecka, które potrzebuje go do prawidłowego rozwoju. Aby mogło spać zdrowo i spokojnie, musimy zapewnić mu do tego odpowiednie warunki. Szczególnie w sezonie jesienno-zimowym problemem okazać się może niska temperatura lub zbyt suche powietrze w pokoju. Jak temu zaradzić?..." LINK DO ARTYKUŁU

 


 

  • Śpiworek, kocyk czy kołderka?

  

" Przypomniał mi się ostatnio pewien epizod z tablicy FP. W 9 miesiącu ciąży wstawiłam zdjęcie łóżeczka czekającego na przyjście Poli. Całkiem nieświadoma wtedy, że matki to istoty wszechwiedzące rozpętałam potężną dyskusją między dziesiątkami kobiet, że ja niemądra bo kołderkę kupiłam, a ta druga to jeszcze głupsza, bo jej dziecko to w śpiworku śpi, a ta śpiworka nigdy nie miała i żyje. Tak bardzo to było dla mnie nie zrozumiałe, bo przecież co u jednych się sprawdzi u innych nie sprawdzi się wcale. Pewna matka trójki dzieci stwierdziła wtedy, że przy każdym sprawdziło jej się co innego. Zatem musiałam przekonać się na własnej skórze. Czy do spania sprawdzi się kocyk, kołderka czy może inne bajery..." LINK DO ARTYKUŁU

 


 

  • Na zimne noce. Co zrobić gdy maluch ściąga z siebie kołderkę? 

 

" Rozkopywanie kołderki podczas spania, to chyba częsty problem, z którym boryka się wielu rodziców. Moja mama wspomina, że nie mogła sobie ze mną poradzić, kiedy byłam niemowlakiem i miała przedziwny sposób przywiązywania kołderki za troczki do szczebelków łóżka. Moim zdaniem to nie do końca bezpieczne rozwiązanie, ale takie były chyba wtedy czasy, że rodzice szukali prostych i szybkich rozwiązań..." LINK DO ARTYKUŁU

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel